czwartek, 24 listopada 2016

Poleciałeś... i zostałeś...

Poleciałeś... i zostałeś...
daleko gdzieś wznosisz się od dziś...
obejmij nas skrzydłami swoimi...
a my na płycie lotniska poczujemy Twój oddech już dziś...
Poleciałeś... i zostałeś...
Lecz gdy znowu księżyc wstanie,
niebo srebrem chmur zarzuci
stań u okna moja miła:
gdy nie wrócę – miłość wróci…moja Regina...
czy zmierzcha – czy świta...
czy noc to, czy dzień...
zawsze gotowy do lotu byłeś Ty
na chmurach kładłeś skrzydła Swe i...
leć... wysoko leć...
i zostałeś...
pomachaj skrzydłami... rozdmuchaj ciemne chmury...
pokaż słońce...
i zrób piruety...
a my uśmiech wzniesiemy do góry....
Leć wysoko ponad chmury...
i obejmij nas swoimi skrzydłami...
Bądź z Nami...
i z naszymi myślami...

Mój wiersz dla Leszka, wspaniałego pilota a przede wszystkim człowieka niezwykle ciepłego... Dzisiaj jedno jego skrzydło "spadło"... i lata od dziś na zawsze w chmurach.
Strasznie mi z tym ciężko.
Tęsknimy...




"Marzyć to jak puszczać papierowe samoloty na deszczu".

9 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Choć tak mogę teraz z nim porozmawiać, i wylać łzy na papier

      Usuń
  2. Jestem z Tobą i trzymam za rękę...

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo klimatyczny ten kalendarz:) Będzie mi miło jeśli podzielisz się nim w świątecznym link party :) http://speckled-fawn.blogspot.com/2016/11/swiateczne-link-party-podzielmy-sie.html

    OdpowiedzUsuń