sobota, 29 października 2016

Liściaste DIY...

Ostatnimi czasy bardzo często napotykałam się na zdjęcia aranżacji mieszkań gdzie pierwsze skrzypce grały przepiękne porcelanowe liście-zawieszki....białego koloru....wyglądały obłędnie i od razu wiedziałam że muszę je mieć... i nawet znalazłam sklepy gdzie można je kupić...ale przecież to by było za proste...
Pomyślałam i olśnienie wielkie... dlaczego by nie połączyć pożytecznego(posiadania tego co się chciało) z zabawą z dzieckiem (najlepsza zabawa na świecie całym kiedy dziecko w mące może się umazać)...
I tak wczoraj w ruch poszła stolnica, wałek, mąka, sól, woda i szczypta kreatywności...
Wyszła z tego masa solna z której ulepić można wszystko... a dziecka wyobraźnia nie ma granic... Tak więc droga mamo, tato wyłącz telefon w sobotnie popołudnie lub niedziele i zrób przyjemność sobie i dziecku...



Takie cuda my stworzyliśmy z Kacprem... chwila dla arcydzieła w piekarniku i gotowe do malowania i przystajania...










I może nie są tak idealne jak te ze sklepu, ale uwierzcie cieszą sto razy bardziej;) bo te małe rączki miały swój wkład.
A te zawieszki spokojnie można później wykorzystać jako ozdoby choinkowe.
Pozdrawiam Malwina


8 komentarzy:

  1. Super pomysł! Zawieszki są rewelacyjne! Lubię tworzyć z masy solnej, to świetna zabawa i celebruję ją co roku, robię sobie ozdoby choinkowe. Co roku celebruję też pieczenie pierniczków. Głównie chodzi o to właśnie aby angażować do tego dziecko. To zaprocentuje w przyszłości fajnymi wspomnieniami :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super zawieszki :)
    Pozdrawiam cieplutko i do siebie zapraszam https://magia-zdobienia.blogspot.com/ ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też odkryłam zalety i możliwości masy solnej. Wasze prace są śliczne. Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Te listki są świetne, tym bardziej podziwiam, że nie miałaś żadnego wykrojnika :) Teraz czekam na aniołki :) pozdrawiam serdecznie S. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Arcydzieła to marne ale zabawa przednia;)

      Usuń