czwartek, 29 września 2016

Coś mojego...

Ostatnio bardzo mi po drodze z drewnem... wszelakim... i szlifierka, kątówka i inne dziwne nazewnictwa nie są mi obce... co najmniej śmiesznie to wygląda kiedy dłonie z pazurskami długimi i pomalowanymi trzymają taki sprzęt... a później u kosmetyczki pokazuje obdarte z koloru i matowe szpony... ja nie z tych co leżą i ładnie wyglądają...
I lubię te fruwające wióry, zapach szlifowanego drewna, i lubię czuć ręką każdy sęk, dlatego nie jedną drzazgę już wyciągałam...nie potrafię zostawić nawet małego ścinku drzewa... i kombinuję co by tu z niego zrobić... i o tych ścinkach walających się pod nogami i wykorzystaniu ich w następnym poście...
A dzisiaj ot co wyszło z pod moich rąk...










I muszę też pochwalić tutaj męża, bo dzielnie mi pomaga w tym co nowe dla mnie w tym ciężkim sprzęcie, i cierpliwie znosi moje pomysły i nawet część z nich dla mnie realizuje...ale też cieszę się że podchwycił bakcyla takiego jak ja... do drewna i mebli starych... i razem krążymy po targach staroci, wyjmujemy ze starych stodół zakurzone i oblepione pajęczyną meble... i przywracamy im blask... 
Malwina

23 komentarze:

  1. Malwinko tworzysz cuda. Jesteś tak utalentowaną osobą, że tylko podziwiać!!! Całusy kochana

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajowe. A co do paznokci. Przyjdzie czas, że będziesz miała króciutkie tak jak ja :) inaczej nie mogę haha...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki co radzimy sobie ale nie zaprzeczam:)

      Usuń
  3. Ja to już oczopląsu dostałam! Nie wiem naprawdę co najładniejsze:) Ale ten Twój Krawczyk w serduszku fiu fiu :) Piękne

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne te drewienka i nie wiem, które ładniejsze :) my również po przeprowadzce na wieś pod las zakochaliśmy się w drewnie :) a wiesz, że mój te wióry po cięciu wykorzystuje do zrobienia podpałek i dzięki temu zimą mam łatwiej rozpalać w kominku :) Miłego dnia

    OdpowiedzUsuń
  5. Też to uwielbiam:)) a już szlifierka to moja ulubiona zabawka:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zaczarowujesz te skrawki drewna Kochana. Prawdziwe cuda. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ładne te Wasze wytwory. Należą się Wam wielkie brawa.
    Pozdrawiam😊

    OdpowiedzUsuń
  8. Wyczarowałaś piękne przedmioty z odpadków drewna, a mogłaś je zwyczajnie wrzucić do kominka. To wielka sztuka zobaczyć w kawałku drewna niezwykły i piękny przedmiot. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczne "drewniaczki". Znam te uskrzydlające uczucia. Trójkątne góry mega-fajne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Gosiu:) a właśnie o nich.będzie następny post:)

      Usuń
  10. To pudełeczko z Minnie to drewniane? :) Piękne rzeczy, miło popatrzeć a szlifierka i lakier na paznokciach jak najbardziej pasują ;) Ja się łapie na tym, że czasem tak szybko wybieram z domu do przedszkola, że po drodze dopiero zauważam, że jeszcze mam plamy po farbie na dłoniach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Minnie jest akurat na sklejce drewnianej:) a wiesz ze ja też potrafię wyjść w brudnych od farby dłoniach:)

      Usuń
  11. Ja zaczęłam paznokcie jedynie bezbarwnym lub jakąś odżywką malować. Błyszczą się ślicznie, ale nie widać, że lakier odpryskuje :) Piękne masz te swoje działa. No i sporo już tego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też chyba będę musiała pomyśleć o tej odżywce;)

      Usuń
  12. Uwielbiam ludzi z pasją. Fajne rzeczy Ci wyszły!

    OdpowiedzUsuń