środa, 24 sierpnia 2016

Balkon...


Wybierałam się do Was z tym postem niczym sójka za morze.
Sójka może i wody nie ujrzała, ale ja post napisze.
Długo myślałam nad tym balkonem. Że taki opuszczony, niedoceniany przez właścicieli- czyli moich teściów.
"Bo przy ruchliwej ulicy- powietrze nie świeże- kto by w hałasie siedział". 
Otóż Ja.
Balkon a i owszem malutki, ale urokliwy.
A że przy ulicy to dla mnie obserwatora rzecz idealna. 
To takie fascynujące patrzeć z góry na ludzi. 
Nie to żeby obgadywać, jak ubrani czy plotkować na ich temat- absolutnie.
Tu chodzi o zachowania, miny, tyle można wyczytać z ich twarzy. 
Bo jedna starsza pani wraca ze sklepu niedaleko będącego i taki wielki ból ma wypisany na twarzy, wielką samotność. Aż wyskoczyć by się chciało do niej z tego balkonu i potowarzyszyć jej dobrym słowem w drodze do domu.
Inni zamyśleni jadą w samochodzie bo spraw dużo na głowie, może czegoś się załatwić nie udało. 
Innym razem mama się wydziera na dziecko i paluchami wymachuje- może coś przeskrobało ale po co te nerwy.
I pies ślepy czasem zatrzyma autobus na środku ulicy. 
I dzieci tak radośnie wracają ze szkoły bo ulicę dalej jest.
Pięknie jest tam obserwować ten świat uliczny.
Ale miło jest tam posiedzieć kiedy jakaś zieleń nas otacza, jedno choć krzesło pod "cztery litery" się znajdzie, i stolik na filiżankę kawy.
Tak oto stworzyłam skromną strefę relaksu.






11 komentarzy:

  1. Balkon wydaje się być bardzo zaciszny. Chciałoby się posiedzieć, fajny klimacik :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A znajduje się od strony naprawdę ruchliwej ulicy:) Jak przejedzie samochód ciężarowy to szklanki skaczą:) Ale ma swój urok ten balkon:)

      Usuń
  2. Wystrój minimalistyczny, ale uroczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mniej znaczy więcej, strasznie nie lubię jak mnie coś przytłacza:)

      Usuń
  3. Myślę, że teraz jest dużo przyjemniej niż wcześniej :) Dobra z Ciebie synowa :)
    Ja mam taki mały plan, żeby w następnym roku pomóc urządzić balkon moim rodzicom (choć to trudne, bo jest bardzo mini :) I siostrze, która na szczęście ma troszkę miejsca, więc można będzie zaszaleć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mini balkony to wyzwanie ale jaka frajda z urzadzaniem i efektem WOW na koniec. Będę w takim razie czekała cierpliwie cały rok na metamorfozy:)buziaki

      Usuń
    2. Mam nadzieje, że coś z tego wyjdzie :)

      Usuń
  4. Kawki to ja bym się tam chętnie napiła i tych ludzi też obejrzała, bo ja tu u siebie sarenki,,motylki ,pola oglądam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zupełnie jak u mnie. U teściowej mam tylko szansę zobaczyć ludzki świat:)

      Usuń