czwartek, 19 maja 2016

Ciągła pogoń za czasem...


Pewnie nie będę tu jedyna co chciałaby w prezencie chociaż tą jedną godzinkę więcej do całej doby. Jest tyle rzeczy, które chciałabym Wam przedstawić, napisać, ale kiedy?Jest tyle projektów niedokończonych, bo kiedy? Rzeczywistość przecież nie zawsze wygląda tak pięknie jak na zdjęciach.  Bo przecież oprócz zdjęć i blogowania dzieje się całe zwykłe życie. Dom, rodzina, gotowanie, sprzątanie... Normalność:) Chyba... bo czasami mam wrażenie, że to coś ze mną nie tak, że może jakoś źle zorganizowana, że może dziecię za bardzo wymagające. A może za dużo na głowę biorę? Nie nadążam chwilami. 
Ale też nie o tym chciałam napisać, przychodzę szybciutko do Was z małym DIY dla malucha. Bo jak już kiedyś pisałam, w którymś z wcześniejszych postów tutaj  u nas notoryczny brak miejsca na książeczki Kacpra. Nagromadził całe sterty.  A że dziecię często zagląda do nich to nie chciałabym ich chować po szafkach tylko gdzieś w takim miejscu nisko nad ziemią by mógł w każdej chwili przysiąść z ulubioną książeczką.
I tak owe się znalazło za całe 5 zł na targu staroci. Mały wkład własny w postaci pędzla, farby i TA DAM, prezentuje się tak.




No i nie była bym sobą gdybym nie pokazała jakiegoś kwiatka. Oj przepraszam nie jakiegoś bo bardzo bliskiego mojemu sercu- jest i on zakwitł pierwszy na mojej sosnowej ziemi . Mowa o 


Chaber:)




Żegnam się z Wami wiosennie, Malwina:)




22 komentarze:

  1. Bardzo fajny pomysł :) I w ogóle to jakoś mnie wzięło ostatni na gwiazdki , wszystko bym przemalowała :) U Natalki gwiazdkowo i u Dawidka też się parę znajdzie. Fantastycznie !! i kwiaty mmm....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo one takie uniwersalne są, bo i dla dziewczynki i dla chłopca, dla dorosłych też. Na święta i bez;) Pamiętam swój pokój z okresu nastolatki, miałam tapetę w malutkie gwiazdki które jak się nagrzały od słońca przez cały dzień to po zgaszeniu światła świeciły. No coś pięknego. Jak w niebie.

      Usuń
  2. Moje kochane Chabry!! Uwielbiam, musze sie wybrac gdzies na pole i nazrywac:)) targi staroci są super:))))jedziemy w niedziele??:P

    OdpowiedzUsuń
  3. No i wyszło bardzo ciekawe miejsce na książeczki:) Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Po twojej metamorfozie nowy łup jeszcze piękniejszy:)
    I chabry- jak je lubię- ten kolor:) Uwielbiam wianuszki z chabrów:)
    ściskam kochana:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Natalko, też lubię wianuszki z polnych kwiatów;) żałuję że córy się jeszcze nie doczekałam bo chodziłaby co dzień w innym;)

      Usuń
  5. Kochana, Ja po targach staroci w ogóle staram się nie łazić, bo absolutnie zawsze coś przytaszczę... hihi!
    Nowy nabytek ładnie się prezentuje i napewno podoba się dzięki tym gwiazdeczkom Twojemu synkowi...
    Chabry u mnie też już kwitną, tylko te ogrodowe... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz jaka ja jestem zła jak nic nie przyniosę z targu staroci? hehe to wolę być zła jednak że znowu coś przytaszczyłam:) A synkowi podoba się bardzo:)

      Usuń
  6. Mnie by się coś takiego przydało na czasopisma. Kwiatuszek kochany, jeszcze w tym roku chaberków nie widziałam. Pozdrowionka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W pierwotnym stanie to chyba miało nawet taką funkcję;) szukaj w okolicy swojej na gratowisku, za parę groszy skarb na czasopisma znajdziesz napewno :)

      Usuń
  7. Jak ja Wam zazdroszczę tych targów staroci :) Świetny sposób na wykorzystanie gazetownika :) i fajnie wygląda po przemalowaniu :) Brawo :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajny pomysł z tym stojaczkiem. No i motyw gwiazdki, mój ulubiony, dodaje stylu każdemu przedmiotowi. A książeczki dziecięce zawsze są takie urokliwe, że same w sobie są piękną dekoracją

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację z tymi dziecięcymi książeczkami. Czasami sama siadam i je na nowo odkrywam. A gwiazdki są urokliwe;)

      Usuń
  9. Też bym z chęcią coś takiego wyłowiła z targu staroci :) Wystarczy naprawdę niewiele by z czegoś brzydkiego i starego stworzyć coś oryginalnego i pięknego. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Chaber, chabrem ale półeczka świetna - Ty ją odnawiałaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak ,uwielbiam grzebać w rzeczach zapomnianych, skazanych na wygnanie śmietnikowe albo spalenie. Ratuję najcenniejsze rodzinne skarby.

      Usuń
  11. Tez się czasami zastanawiam czy wszystko ze mną w porządku, że nie potrafię tego wszystkiego tak zorganizować, żeby się ze wszystkim wyrobić. :) Świetny łup!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to już chyba jest z nami kobietami:)

      Usuń